- przez Bartek Schmidt
Może się czepiam, może to drobna rzecz, ale może jednak to coś znaczy. Jakiś czas temu zauważyłem, że w zdecydowanej większości polskich miast jednostki organizacyjne zajmujące się zarządzaniem ulicami w swojej nazwie zamiast słowa „ulica” mają słowo „droga”. Co więcej w planach zagospodarowania przestrzennego też zdecydowanie częściej używa się słowa „droga” niż „ulica”. Czy takie skupienie się używanego języka na drogach ma znaczenie? Proponuj taki mentalny eksperyment. Pomyśl „droga”. Jaki obraz masz teraz w głowie? A teraz „ulica”. Czy ten obraz się różni od poprzedniego? U mnie tak. Droga jest na wsi, w lesie albo to autostrada. Ulica jest w mieście ma jezdnie, chodniki i wzdłuż niej są budynki, na ich parterach znajdują się sklepy, kawiarnie, punkty usługowe itp. Ulica ma więc w moim wyobrażeniu więcej funkcji, nie służy tylko komunikacji i przede wszystkim nie służy tylko samochodom.


Według słownika języka polskiego PWN ulica to „wytyczona droga w mieście, na osiedlu itp., składająca się z jezdni i z chodników dla pieszych”, podobnie to słowo definiują niemieckie słowniki a brytyjskie Cambridge i Oxford dodają jeszcze, że wzdłuż ulicy stoją budynki. O drodze natomiast słowniki np. ten wydany przez PWN mówią, że to jest jakiś „szlak komunikacyjny”, dodatkowo słownik PAN czy wspomniane brytyjskie słowniki podkreślają, że droga służy do ruchu pojazdów. Analizując różnicę znaczeń słów „ulica” i „droga” oraz fakt, jak wygląd infrastruktura komunikacyjna w polskich miastach to nasuwa mi się wniosek, że to jednak nie przypadek, że w Polsce jest tak dużo „Zarządów dróg…”. To przejaw naszej mentalności, sposobu myślenia o miastach, w których są przede wszystkim drogi a ulice są ulicami często tylko z nazwy.
Choć słowniki nie są pisane, przez urbanistów to dość dobrze chwytają różnicę w funkcjach jakie pełni droga a jakie pełni ulica. Droga, żeby była drogą to wystarczy, że w jakikolwiek sposób pozwala na komunikacje, przemieszczanie się od punktu A do punktu B. Kojarzy się też przede wszystkim z ruchem pojazdów, samochodów a w dalszej kolejności pieszych. Ulica jest natomiast dla wszystkich i pieszych, i pojazdów. Słownikowe definicje bezpośrednio wskazują, ulice określa też otocznie. Wzdłuż ulicy stoją budynki, wokół niej jest miasto. Ja pójdę nawet dalej, to ulice tworzą miasto, są jego szkieletem i krwiobiegiem, uzupełnione przez place, parki i skwery są miejscem, gdzie toczy się życie miejskie. Dlatego są dla miasta tak istotne.
W dobrze zarządzanych miastach najpierw buduje się ulice, a potem resztę. Ważne jest więc to, żebyśmy myśleli w kategoriach ulicy a nie dróg. Ulica ma więcej funkcji niż droga. Ulica ma otoczenie w postaci innych elementów tworzących miasto (budynki, podwórka, parki, place itp.) i ulica ma z nimi współgrać a one współgrać z nią, tworzyć jeden system. System, w którym ulica ma szczególne znaczenie, ponieważ jeśli jest właściwie zaprojektowana to wpływa pozytywnie na jakość życia w mieście. Dobre ulice sklejają miasta w jedną całość.
Obawiam się, że jeśli w planowaniu przestrzennym używa się głownie pojęcia droga, a nie ulica to może to sprzyjać zapominaniu o tym, żeby zaplanować coś więcej niż szlak komunikacyjny i to głównie dla samochodów. O tym, dlaczego nadmiar samochodów w mieście jest problemem pisałem tutaj. Może skoncentrowanie myślenia na drogach, która przejawia się w nazewnictwie instytucji i słownictwie używanym w planach przestrzennych jest przyczyną samochodozy? Może dlatego, że w naszych miastach buduje się drogi a nie ulice to tak często narzekamy, na chaos przestrzenny? Polskie miasta są pofragmentowane, nic tych kawałków nie klei.
Wiem, że sama zmiana używanych słów nie spowoduje rewolucji w planowaniu przestrzennym polskich miast. W niektórych z reszta jak Katowice czy Tychy istnieją „Zarządy ulic…” i w nich przy najmniej na razie nie widać dużych różnic w podejściu do planowaniu dróg/ulic. Ważniejsze jest zbudowanie świadomości, że w miastach są przede wszystkim ulice a nie drogi. Ulice, czyli szczególny typ drogi, która służy pieszym i pojazdom (na ulicy jest dla nich miejsce, ale nie są tu najważniejsze!), gdzie znaczenie ma otoczenie, które też w pewien sposób tworzy ulicę. W ten sposób ulica tworzy miasto. Budujmy więc ulicę, a nie tylko drogi.

Jeden komentarz do “Ulica czy droga?”